Hotel Robert's Port ****, Mikołajki
Wyjazd z dziećmi do Hotelu Robert's Port oczami autorki bloga schwytanechwile.pl

Wyjazd z dziećmi do Hotelu Robert's Port oczami autorki bloga schwytanechwile.pl

Gwarancja najniższej ceny!
29 Listopad 2020
30 Listopad 2020
  1. Hotel Robert's Port
  2. Hotel
  3. Aktualności
  4. Wyjazd z dziećmi do Robert's Port oczami autorki bloga
28. 2. 2020

W styczniu w Robert’s Port gościliśmy Panią Natalię – autorkę bloga schwytanechwile.pl. Odwiedziła nas razem z mężem i dwójką kilkuletnich chłopców. Czteroosobowa rodzina z Kaszub przyjechała na Mazury na 4-dniowe ferie zimowe. Wykorzystaliśmy tę okazję, by zapytać o bloga, a także o to, czym kieruje się Pani Natalia, wybierając miejsca na rodzinne wyjazdy.

Hotel Robert’s Port: Na schwytanechwile.pl można przeczytać recenzje artykułów i książek dla dzieci, wpisy o codziennych problemach, o proponowanych zabawach i grach dydaktycznych. Jest też mowa o zmaganiu się z chorobą Stasia, na razie wciąż niezdiagnozowaną, ale wpływającą na rozwój psychofizyczny chłopca.  Jak to się zaczęło, że zaczęła się Pani dzielić codziennymi sprawami na blogu?

Schwytanechwile.pl: Szczerze mówiąc, mój blog powstał tak trochę z nudy, gdy mój pierwszy syn miał około półtora roku. Mając w domu tak małego szkraba, który był niesamowicie grzeczny, sporo spał,  szukałam alternatywy dla wypełnienia czasu, którego miałam w nadmiarze. Chciałam również pokazać rodzinie przebywającej za granicą (i nie tylko) jak się rozwija Franek i jak spędzamy wspólnie czas. To głównie dla nich dodawałam zdjęcia i krótkie opisy. Nie przypuszczałam, że blog  przetrwa tak długo i będę miała tak duże grono życzliwych odbiorców.

widok z okna na patio

nad brzegiem jeziora z dziećmi

Hotel Robert’s Port: Czy wyobraża sobie Pani życie bez blogowania?

Schwytanechwile.pl: Zdarzało się, że myślałam o przerwaniu pisania, ale z czasem stało się ono moją pasją. To moja odskocznia od codzienności, od problemów. Dzięki prowadzeniu bloga otrzymuję też wsparcie innych rodziców, którzy przeżywają różne rozterki, tak jak ja. Gdy wpisy na portalach społecznościowych nie pojawiają się regularnie, mamy piszą do mnie, czy wszystko u nas w porządku. To dla mnie ogromna siła i utwierdzenie, że to, co robię, ma znaczenie. Jestem pewna, że kiedyś, jak dzieci dorosną, skończę pisanie. Ich prywatność też ma dla mnie znaczenie. Myślę sobie jednak, że teraz mamy do wykonania pewnego rodzaju misję ;-)

Hotel Robert’s Port: Blog ma już 6 lat. Z grubsza jego tematyka pozostaje taka sama. Coś się jednak musiało zmienić przez ten czas. Może autorka jest dzisiaj inną osobą? Ma Pani inne podejście do pisania niż kiedyś?

Schwytanechwile.pl: Życie się zmienia, okoliczności się zmieniają i wiedza, jaką mam na temat wychowywania dzieci, również poszła do przodu. Z wykształcenia jestem nauczycielem wczesnej edukacji. Dziś, poza zabawami kreatywnymi, które wykonywałam i pokazywałam głównie z Frankiem, chcę dzielić się zdobytą wiedzą na temat rozwoju malucha  o zaburzeniach rozwojowych. Bo nie wszystkie dysfunkcje muszą objawiać się książkowo. Dzieci, jak wszyscy ludzie, różnią się od siebie,  więc i zachowania mają różne. Na początku mojej drogi blogera na pewno nie miałam wiedzy takiej, jaką mam teraz.

mama z dziećmi w porcie

Hotel Robert’s Port: Co możemy dzisiaj powiedzieć o chorobie Stasia?

Schwytanechwile.pl: Staś jest diagnozowany właściwie od ponad 4 lat. Całkiem przypadkowo zauważono, że posiada liczne dysmorfie twarzy i nietypowe zachowania dla wówczas półrocznego chłopca. Bardzo długo diagnostyka krążyła wokół chorób genetycznych, które kolejno były wykluczane. To bardzo długi proces i niezawsze łatwy. Trudno dopuścić do siebie myśli, że dziecko w przyszłości może stracić wszystkie nabyte umiejętności, nad którymi tak ciężko pracujemy, w tym chodzenie czy mówienie. A takie przypuszczenia również bywały. Mogę powiedzieć, że wbrew wszelkim przeciwnościom, jakie na nas spadają, mamy trochę szczęścia. Na 99% wynik 20 000 genów, które można określić w naszym kraju, okaże się prawidłowy. Czekamy właśnie na wynik na papierze.

Często ludzie pytają mnie, co dalej, skoro diagnoza nie jest nam znana. Chłopiec pomimo bardzo rozległych i wielotorowych terapii rozwojowo nadal jest o około 2 lata wstecz od rówieśników. Odpowiadam wtedy, że walczymy o przyszłość naszego dziecka dalej. Z diagnozą czy bez – marzę, by poradził sobie w dorosłości, jak każdy z nas. By był dobrym człowiekiem i potrafił odnaleźć się w niełatwym świecie... Wciąż będziemy szukać wytłumaczenia zaburzeń, a w międzyczasie ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, co tylko się da ;-)

tata z dziećmi nad jeziorem

tata z dziećmi w porcie

Hotel Robert’s Port: Pisanie o kolejnych badaniach i diagnozach wydaje się trudne. I na pewno byłoby trudne dla każdego rodzica. Pani jednak zdecydowała się dzielić informacjami na ten temat. Dlaczego?

Schwytanechwile.pl: Świat i diagnostyka bardzo poszła do przodu. I w szkołach, i w przedszkolach coraz częściej zauważyć można dzieci z zaburzeniami rozwojowymi. Jako nauczyciel wczesnej edukacji czuję się w obowiązku pokazać rodzicom, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Nie trzeba bać się wizyty w poradni psychologiczno – pedagogicznej i diagnozy na papierze. Spotykałam się z obawami ze strony rodziców na temat „naznaczania” ich pociech, np. cechami autyzmu. Rodzice boją się, że po postawieniu jednoznacznej diagnozy ich dzieci będą w jakiś sposób wykluczane z życia społecznego.

To my, blogerzy, mamy narzędzie w rękach, aby pokazywać, że nie musi tak być. Placówki mają za zadanie nas wspierać, a nie upokarzać. Chciałabym również, aby na moim kanale odbywały się różne dyskusje, rodzice mogli ze sobą konwersować w kwestii problemów i czuli, że nie są odosobnieni w swoich problemach. Wyjątkowe dziecko to nie wstyd. To więcej pracy nad jego życiem, ale i więcej miłości i radości z małych postępów.

Hotel Robert’s Port: Na blogu są pomysły na gry, które sama Pani wymyśliła. Czy można już mówić o Pani jako o specjalistce do spraw zabaw rozwijających kreatywność i wyobraźnię i wszelkich innych gier ćwiczących umysł?

Schwytanechwile.pl: Nie nazwałabym siebie specjalistką, zdecydowanie nie ;-)  Z przyjemnością powiem, skromnie, że jestem kreatywną osobowością potrafiącą wyszukiwać najprostsze rozwiązania. Korzystam z zabawek z pudełek, nakrętek, plastikowych pojemników, pomponików, itd., które można wdrożyć w wychowanie i rozwijanie umiejętności rozwojowych każdego dziecka. Nie tylko drogimi zabawkami czy grami możemy rozwijać to, co najważniejsze. Rozejrzyjmy się dookoła i zobaczmy, jak przyjazny nam jest świat.

zabawa z kulą zorba

Hotel Robert’s Port: Jak często wyjeżdżacie całą rodziną?

Schwytanechwile.pl:  Staramy się wyjeżdżać w każdym dłuższym okresie urlopowym i dniach wolnych ustawowo. Teraz, gdy starszy syn stał się uczniem, musimy dostosowywać również nasz plan roczny do jego ferii czy wakacji w placówce szkolnej.

Hotel Robert’s Port: Co lubicie w wyjazdach na Mazury?

Schwytanechwile.pl: Przyznam szczerze, że za wyborem Mazur na miejsce naszego relaksu, przemawia niewielka odległość, czyli około 300 km drogi od miejsca naszego zamieszkania. To idealna opcja na podróż z dziećmi na krótki, nietrwający dłużej niż 3 – 4 dni wypoczynek. Dodatkowo uwielbiamy miejsca otoczone zielenią, wodą i spokojem, a z tym kojarzą nam się Mazury.

Hotel Robert’s Port: Co sprawia, że dany hotel wydaje się wam atrakcyjny na wyjazd z dziećmi?

Schwytanechwile.pl: Podczas wyboru miejsca staramy się kierować atrakcjami, jakie spotkamy na miejscu. A do pewnego czasu bardzo duże znaczenie miało dla nas dodatkowe wyposażenie, takie jak wanienki dla dzieci, nocnik, podgrzewacz do butelek. To oznaczało dla nas mniej bagażu do zabrania, którego przy dwójce dzieci i tak zawsze jest bardzo dużo.

Chcę, by dzieci czuły się wyjątkowo i nie miały zbyt dużo czasu na nudę. Małpi gaj, animacje i basen to coś, co moje dzieci uwielbiają ponad wszystko. Mogą się dzięki temu wyszaleć, wyżyć emocjonalnie, a ja mam w tym czasie szansę, by spokojnie poczytać książkę ;-).

Zawsze zwracam uwagę, czy będą też inne rodziny. Czuję się dużo swobodniej w miejscach, gdzie nikt nie patrzy na siebie niezbyt przyjemnym wzrokiem, gdy dziecko marudzi podczas posiłku albo gdy biegnie holem hotelowym i po chwili siada na środku, twierdząc, że dalej nie idzie. Bo taki ma kaprys! Takie momenty nam się również zdarzają, a ja, jako rodzic mający dużo obowiązków, na urlopie chcę czuć się swobodnie i uśmiechać się do wszystkich dookoła bez zbędnego stresu.

klucz z kotwicą

Hotel Robert’s Port: Jak sobie poradziliście w ferie zimowe na Mazurach bez śniegu?

Schwytanechwile.pl: W waszym hotelu, w którym spędziliśmy tegoroczne ferie, nie mieliśmy czasu na nudę. Przez to też właściwie nie zauważyliśmy, że tego śniegu nie było. Czas szybko płynął dzięki wszystkim atrakcjom, które już wyżej wymieniłam. W tygodniu poprzedzającym nasz przyjazd musieliśmy za to ratować się wyjściami do kina czy na warsztaty z robienia sztucznego śniegu. Lubimy też czasem poleniuchować w domu przy dobrych planszówkach i książkach, więc absolutnie się nie nudziliśmy. Choć powiem szczerze osobiście trochę tęsknię za prawdziwą zimową aurą moich dziecięcych lat ;-)

Hotel Robert’s Port: Czy chłopcy pamiętają śnieżną zimę? Ciągle czekają na jazdę na sankach?

Schwytanechwile.pl: Oczywiście przeglądamy często zdjęcia, bo jak nazwa naszego bloga wskazuje, uwielbiamy chwytać chwile i uwieczniać je na fotografiach. Chłopcy pamiętają bitwę na śnieżki, jazdę na sankach czy lepienie bałwana. Z jednej strony mam obawę, że te wspomnienia mogą zanikać. Z drugiej jednak mocno liczę, że tegoroczna zima była wyjątkowa i te braki śniegu nie będą zdarzały się co roku.

Hotel Robert’s Port: A jakie macie plany na wakacje?

Schwytanechwile.pl: Z pewnością świetnie spędzimy wspólne chwile w okolicznościach przyrody, w sąsiedztwie jeziora i morza, do którego mamy swobodny dostęp. Co więcej? Czas pokaże... Uwielbiamy spontaniczne decyzje.

Dziękujemy za odpowiedzi. Było nam bardzo miło gościć Panią Natalię i jej rodzinę. Życzymy dalszego rozwijania pasji do blogowania, dużo zdrowia dla chłopców i kolejnych cudownych podróży.  Zapraszamy do odwiedzenia bloga schwytanechwile.pl!

 

(Zdjęcia autorstwa Pani Natalii).

mobile nav bg
Zobacz na mapie
Ta strona używa COOKIES.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej w Polityce prywatności.

OK, zamknij